21 marca 2017

Share Week 2017

Trochę mnie tu nie było, ekhem, proszę nie czepiać się szczegółów, ale miałam swoje powody. I chociaż nadal bardzo rzadko zagłębiam się w blogosferę, to uznałam, że jeżeli jest okazja jakoś się przysłużyć blogerom, z których "usług korzystam", to jak najbardziej trzeba się spiąć i napisać. 
I to dużo napisać, bo poniższa trójka, nie tak oczywista do wybrania jak mi się na początku wydawało, to silna reprezentacja blogerów z misją i pasją. A takiego połączenia ze świecą szukać. 

...ale, zacznijmy od tego, czym jest Share Week zawarty w tytule. Jeżeli jeszcze ktoś nie wie, jest to akcja rozpoczęta przez blogera - Andrzeja Tucholskiego - polegająca na poleceniu 3 blogerów/youtuberów/podcasterów, którzy zajęli szczególne miejsce w naszych sercach, do których zaglądamy najchętniej i najwięcej nam te ich treści dają. Radości, wiedzy, motywacji - zależy od Ciebie. 
Dokładne instrukcje, co i jak, TUTAJ. Zaglądnijcie koniecznie, bo żeby ktoś, kogo lubimy czytać, miał wymierne korzyści z tego polecenia, musimy oprócz posta na bloga, wrzucić tego blogera również w formularz na stronie twórcy SW. 

A teraz już przechodzę do sedna, oto moja trójka:



Blog Gośki znam najdłużej i najlepiej. Na początku czytałam o polecanych przez nią książkach, raz się nawet wymieniłyśmy książkami face to face nie wiedząc, że obie blogujemy :D Później zdawałam się na jej gust, szukając seriali i filmów. No i z zapartym tchem czytałam "True story".
Zawsze podziwiałam Gosiarellę za pasję. No bo komu chciałoby się wygrzebywać jakieś średniowieczne czy starożytne bajki? Oglądać filmy, o których wiadomo, że są beznadziejne, ale jednak trzeba sprawdzić, czy może jednak... Nie, jednak nie. 
Tak, nadzieja i wiara w ludzi to zdecydowanie cała Gośka. Ogromny optymizm i duuuużo różu. Jej wpisy zawsze poprawiają mi humor a seriale, które poleciła, w 90% wciągnęły mnie aż za bardzo :)



Od paru miesięcy mam fazę na urządzanie wnętrz i zachwycanie się ładnymi domami i mieszkaniami. Dzięki, Szelągowska i TVN Style. Od zawsze lubiłam ładne rzeczy, ale teraz to już przesada. Ciągle szukam i szukam, i tak pewnego razu natknęłam się na plakaty tworzone przez Magdę w photoshopie. I wszystkie były cudowne. Wydrukowałam tyle, że ramek mi brakło. Potem zaczęłam ją obserwować, żeby być na bieżąco i tak odkryłam świetne DIY, wiele inspiracji no i triki photoshopowe. Poza tym jednak blog My Pink Plum to najpiękniejszy blog w sieci - a mieszkanie Magdy to dla mnie wręcz mieszkanie modelowe. Jak będę bogata to też sobie takie urządzę <3 



Blog odkryty najpóźniej. Jak zwykle potęga internetu i przypadek = odnalazłam raj. Przerabianiem mebli interesuję się nie od dziś, ale ostatnio jakoś intensywniej. I tak odnalazłam miejsce, gdzie są przepiękne metamorfozy wnętrz i mebli w możliwie najniższej cenie i możliwie najlepszej jakości. IKEA wprawdzie jest, ale za każdym razem w nieikeowym wydaniu. Jednak najważniejsze dla mnie było to, że dziewczyny lubią wygrzebywać starocie i tworzyć z nich prawdziwe perełki. Ich blog to nieustające źródło inspiracji i poradnik w jednym. Uwielbiam tam wracać.


O tych, do których też czasem wpadam, napiszę innym razem. 
Dzisiaj proszę o brawa dla powyższej trójki i zdecydowanie, klikajcie w linki! Warto!