10 czerwca 2012

"Tunel" Gary Braver

Co, jeśli nie musiałbyś umrzeć, aby dowiedzieć się, czy istnieje niebo? Co, jeśli dowód na to mógłby cię zabić?

Na skutek wypadku rowerowego na oblodzonych ulicach Bostonu, student ostatniego roku Zack Kashian zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się kilka miesięcy później,  jest Wielkanoc, a on recytuje Modlitwę Pańską w języku aramejskim. Media ogłaszają go „Cudotwórcą” a religijni fanatycy gromadzą się przy jego szpitalnym łóżku, chociaż on twierdzi, że jest ateistą.

Jego powrót do zdrowia przyciąga uwagę dr Elizabeth Lurii, która wraz z grupą neurologów prowadzi tajne badania dotyczące doświadczeń związanych ze śmiercią. Ich celem jest określenie na czym polega fenomen, którego doświadczają osoby bliskie śmierci. Czy unoszenie się w tunelu wypełnionym niebiańskim światłem i spotkania z istotami duchowymi to dowód na życie po śmierci, czy może czysta neurobiologia, jak przypuszcza Sarah Wyman, współpracująca z dr Lurią?

Kierując się osobistymi pobudkami dr Luria pragnie dowieść, że istnieje życie po śmierci. Jej zamożni ewangeliccy mecenasi nie mogą już się doczekać dnia, gdy ogłoszą światu największe odkrycie w dziejach ludzkości: że Bóg istnieje. Odkrycie, które raz na zawsze pogodzi naukę z religią. Odkrycie, które zakończy spory religijne i zjednoczy całą ludzkość.

   Gary Braver jest pisarzem od lat wydawanym za granicami naszego kraju z dużym powodzeniem. Jego dzieła brane są pod uwagę przez scenarzystów i wiele razy planowano je zekranizować. Teraz i polscy czytelnicy mają w końcu szansę poznać jego twórczość. „Tunel” jego najnowsza powieść, jest jednocześnie debiutem autora w naszym kraju. Czy Braverowi uda się osiągnąć sukces również nad Wisłą?
   Zachary Kashian – główny bohater powieści Bravera – to, wydawać by się mogło, przeciętny student, mający problemy z hazardem (ma spore długi u znajomych i w banku), który dobrze się uczy, ma swoje zaufane grono znajomych i jako tako radzi sobie ze swoim życiem. Jako tako, bo gdy był mały jego starszego brata zamordowano, zabójców uniewinniono a ojciec z rozpaczy opuścił rodzinę i został mnichem. Zack z matką przestali wierzyć w Boga. Kilka lat po tym, jakiś inny mnich przywiózł urnę z prochami ojca.
   Teraz Zack znowu trochę odbił się od finansowego dna i chce w końcu spłacić swoje długi inwestując zarobione pieniądze w internetowego pokera, jednak wypadek krzyżuje mu plany. Chłopak z ciężkim urazem głowy trafia do szpitala gdzie lekarze wprowadzają go w stan śpiączki farmakologicznej i operują. Matka i przyjaciele czekają miesiącami na jego wybudzenie, aż nareszcie pojawia się pierwszy sygnał od chłopaka. Mówi on dziwnymi głoskami, co jego uduchowiony kolega nazywamy glosolalią – rzeczywistość okazuje się jeszcze bardziej zaskakująca. Zaczyna się lawina zdarzeń podczas których Zacka uznaje się za cudotwórcę i posłańca Boga na Ziemi. 
   W międzyczasie autor przedstawia nam też historie ludzi, którzy przez tetrodotoksynę, truciznę pozyskiwaną z ryby fugi, postradali zmysły i popełnili samobójstwa mrożące krew w żyłach. Pojawia się też istotny wątek płatnego zabójcy, który po wielu latach przychodzi do kościoła i chce się nawrócić. Ksiądz za pokutę zleca mu kolejne zabójstwo, tym razem w imię Boga. 
   „Tunel” Gary’ego Bravera to genialnie skonstruowana powieść, gdzie historie ludzi, których z pozoru nic nie łączy, razem tworzą makabryczną całość. Autor ukazuje nam w całej rozciągłości walkę nauki z religią i tragiczne konsekwencje prób odkrycia sekretów boskich. Nielegalne eksperymenty na bezdomnych każą nam zastanowić się nad tym, czy warto szukać namacalnych dowodów istnienia Boga za wszelką cenę i czy to wszystko naprawdę jest na cokolwiek dowodem. Książka zdecydowanie zmusza do przemyśleń i sprawia, że zadajemy sobie samym pytania: czy warto? Czy dla bycia lepszymi chrześcijanami (wyznawcami jakiejkolwiek religii) potrzebujemy dowodów tak jak niewierny Tomasz? Wszak powiedziano, że lepszym jest ten, który bez widzenia uwierzy. 
   Książka naprawdę mnie zainteresowała i gdyby nie zmęczenie dniem codziennym pewnie bym się od niej nie oderwała ani na chwilę. Polubiłam Zacka, za jego typowo ludzkie cechy, żądzę pieniądza, dążenie do lepszego życia, wątpliwości i całą gamę uczuć jakie kierował w stronę pięknej pani naukowiec – Sary Wyman, która to czuwała nad eksperymentem, któremu bohater się poddał. Sara nie była idealna i Zack to widział – nie ma więc miejsca na cukierkową miłość pośród zombie. Właśnie. Elementy paranormalne się pojawią, ostrzegam – w bardzo dobrej jakości. 
   Czy ta powieść jest dla każdego? Wydaje mi się, że tak, o ile jest się gotowym na trochę naukowych dywagacji i paranormalne wątki. Bohaterów Braver ma świetnych - naprawdę wybuchowa mieszanka charakterów i poglądów, każdy zapada w pamięć. Styl jest prosty, przez co powieść czyta się szybko. Występuje narrator wszechwiedzący, na pewno kilka osób to ucieszy. Historia dla mnie przynajmniej wydaje się niebanalna i dobrze poprowadzona do samego końca. Nic nie jest takie znowu oczywiste. 
   Bardzo cieszę się, że miałam szansę poznać twórczość Bravera i trzymam kciuki, żeby i inne jego książki wydano kiedyś w Polsce. Nie zrażajcie się opisem na okładce – bo mnie na przykład średnio on zachęcał do czytania. Zgłosiłam się po tę książkę przez przypadek. Pomyliłam ją z tytułem „Tunele” Rodericka Gordona i Briana Williamsa, żeby było śmiesznie – ale ani trochę nie żałuję tej pomyłki. Świetnie spędziłam czas z powieścią Bravera i Wam życzę tego samego. Dajcie mu szansę, nie zawiedziecie się :)

7 komentarzy:

  1. Już od dawna chcę przeczytać tę książkę, choć nie do końca wiedziała o czym jest, a Ty mnie jeszcze bardziej zaciekawiłaś. Podoba mi się, że występują tu świetni bohaterowie, w końcu są oni podstawą udanej książki. A fabuła mnie zachęca również.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Tunel to ja kiedyś dopadnę...

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda doprawdy zachęcająco
    dziękuję za recenzję :) i kolejny tytuł wart przyuważenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama okładka już zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat książki wydaje się ciekawy, a do tego ta okładka. Będę musiała w niedalekiej przyszłości zwrócić większą uwagę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowałaś mnie tą książką. Jakoś nigdy wcześniej nie zwróciłam na nią uwagi. Po Twojej recenzji rozejrzę się za nią dokładniej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, podobała mi się, a nawet przyczyniła się do podtrzymania tematu, w kolejnych książkach :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i poświęcony mi czas :)